Co sprawia, że pracownicy chcą zostać w firmie? O zaangażowaniu, kulturze organizacyjnej i rynku pracy – rozmowa z Natalią Bogdan

Podziel się swoją opinią

Rynek pracy zmienia się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej, a wraz z nim zmieniają się oczekiwania kandydatów i pracowników. Dziś o atrakcyjności pracodawcy coraz rzadziej decyduje wyłącznie wysokość wynagrodzenia. Równie istotne stają się kultura organizacyjna, jakość relacji z przełożonymi, poczucie bezpieczeństwa psychicznego czy możliwość realnego wpływu na to, co dzieje się w organizacji. Dla doradców zawodowych zrozumienie tych zmian jest niezwykle ważne – to właśnie oni pomagają klientom świadomie podejmować decyzje zawodowe, przygotowywać się do procesów rekrutacyjnych i odnaleźć miejsce pracy dopasowane nie tylko do kompetencji, ale również do wartości i potrzeb.

O tym, dlaczego firmy nie zawsze nadążają za zmieniającymi się oczekiwaniami pracowników, co dziś naprawdę wpływa na zaangażowanie zespołów oraz jakie błędy najczęściej popełniają zarówno organizacje, jak i kandydaci, rozmawiamy z Natalią Bogdan.

Czy ma Pani poczucie, że aktualnie firmy nie nadążają za zmianami w oczekiwaniach pracowników?

Tak, wiele firm nadal nie nadąża za tempem zmian na rynku pracy. Jeszcze kilka lat temu pracodawcy byli przyzwyczajeni do tego, że kandydat „powinien się cieszyć, że ma pracę”. Dziś relacja między firmą a pracownikiem wygląda zupełnie inaczej. Kandydaci mają większą świadomość swoich potrzeb, częściej stawiają granice i nie boją się zmieniać pracy, jeśli coś im nie odpowiada.

Firmy często nadal skupiają się głównie na wynagrodzeniu, a tymczasem pracownicy coraz częściej pytają o kulturę organizacyjną, atmosferę, styl zarządzania, elastyczność czy poczucie sensu pracy. Bardzo zmieniły się też oczekiwania wobec liderów – dziś nie wystarczy już być tylko dobrym specjalistą. Pracownicy oczekują komunikacji, feedbacku, partnerskiego podejścia i zwykłego ludzkiego szacunku.

Mam też poczucie, że część organizacji próbuje odpowiadać na te zmiany powierzchownie, np. poprzez modne hasła employer brandingowe czy benefity, zamiast obiektywnie przyjrzeć się temu, jak wygląda codzienna praca ludzi w firmie.

Co dziś sprawia, że ludzie naprawdę chcą pracować w danej firmie?

Ludzie chcą dziś pracować w miejscach, w których czują się po prostu dobrze – tak po ludzku. Oczywiście wynagrodzenie nadal jest bardzo ważne, szczególnie przy obecnych kosztach życia, ale coraz rzadziej jest jedynym czynnikiem decydującym.

Ogromne znaczenie ma dziś atmosfera, jakość relacji, sposób zarządzania i poczucie bezpieczeństwa psychicznego. Kandydaci zwracają uwagę na to, czy będą mogli otwarcie rozmawiać o problemach, czy firma ufa pracownikom i czy liderzy traktują ludzi partnersko.

Coraz ważniejsze stają się również elastyczność pracy, możliwość rozwoju, transparentność, sens wykonywanej pracy, stabilność organizacji i autentyczność firmy i jej liderów.

Widzimy też, że ludzie są dziś dużo bardziej wyczuleni na fałsz. Jeśli firma komunikuje się w mediach jako „great place to work”, a kandydat w procesie rekrutacji doświadcza chaosu, braku feedbacku czy nieuprzejmej komunikacji – bardzo szybko traci zaufanie.

Jakie błędy firmy najczęściej popełniają, próbując budować „przyjazne miejsce pracy”?

Jednym z największych błędów jest skupianie się na „opakowaniu”, zamiast na rzeczywistej kulturze organizacyjnej. Firmy inwestują w kolorowe biura, owocowe czwartki czy modne benefity, ale jednocześnie pracownicy są przeciążeni, nie mają wsparcia lidera albo boją się mówić o problemach.

Drugim częstym błędem jest brak spójności. Organizacja komunikuje jedne wartości na zewnątrz, a codzienność wygląda zupełnie inaczej. Kandydaci i pracownicy bardzo szybko to wyczuwają.

Wiele firm nadal nie docenia też znaczenia managerów. Tymczasem to właśnie bezpośredni przełożony najczęściej decyduje o tym, czy ktoś chce zostać w organizacji, czy zaczyna rozglądać się za nową pracą. Można mieć świetną markę pracodawcy, ale jeśli lider nie potrafi rozmawiać z ludźmi, nie daje feedbacku albo zarządza poprzez kontrolę i presję, trudno mówić o przyjaznym miejscu pracy.

Często obserwuję również, że firmy chcą budować zaangażowanie, ale jednocześnie nie pytają pracowników o zdanie i nie słuchają ich potrzeb. A ludzie chcą dziś czuć wpływ i mieć poczucie, że ich głos naprawdę coś znaczy.

Co według Pani najmocniej wpływa dziś na zaangażowanie pracowników?

Największy wpływ na zaangażowanie mają dziś relacje i poczucie sensu. Ludzie chcą wiedzieć, po co wykonują swoją pracę i że ich wysiłek ma znaczenie.

Ogromną rolę odgrywa też lider – jego komunikacja, umiejętność doceniania, dawania feedbacku i budowania zaufania. Wiele osób odchodzi dziś nie z firmy, ale właśnie od konkretnego przełożonego.

Na zaangażowanie bardzo wpływa również poczucie sprawczości. Pracownicy chcą mieć wpływ, możliwość proponowania zmian i przestrzeń do samodzielności. Jeśli ktoś ma poczucie, że jest tylko „trybikiem”, bardzo szybko zaczyna tracić motywację.

Coraz ważniejsze staje się też zdrowe środowisko pracy. Mam wrażenie, że po pandemii i ostatnich trudnych latach ludzie są bardziej zmęczeni psychicznie i bardziej świadomie wybierają miejsca, które nie będą ich kosztowały zdrowia.

Jakie błędy najczęściej w Pani ocenie popełniają kandydaci, którzy nie otrzymują pracy?

Jednym z najczęstszych błędów jest brak przygotowania do procesu rekrutacyjnego. Kandydaci często wysyłają CV masowo, bez dopasowania go do stanowiska i bez sprawdzenia, czym zajmuje się firma.

Drugim problemem jest brak konkretów podczas rozmów kwalifikacyjnych. Kandydaci opowiadają bardzo ogólnie o swoich doświadczeniach, zamiast pokazywać konkretne przykłady sytuacji, osiągnięć czy sposobu działania.

Często widzę też problem z komunikacją i postawą. Niektóre osoby są bardzo zamknięte, odpowiadają zdawkowo albo sprawiają wrażenie, jakby nie zależało im na tej pracy. Z drugiej strony zdarzają się też kandydaci zbyt roszczeniowi lub skupieni wyłącznie na tym co firma może im zaoferować już na początku rozmowy.

Paradoksalnie wiele osób odpada również dlatego, że próbują być „idealni”. Kandydaci boją się mówić o błędach, trudnościach czy słabszych stronach, a dziś autentyczność często działa dużo lepiej niż wyuczone odpowiedzi.

Widzę też, że część kandydatów nadal nie zdaje sobie sprawy, jak ważny jest profesjonalizm w drobnych rzeczach – punktualność, kultura komunikacji, przygotowanie techniczne do rozmowy online czy nawet poprawność językowa w wiadomościach i CV.


Zdjęcie Natalii Bogdan, która udziela wywiadu

Natalia Bogdan – Prezeska firmy rekrutacyjnej Jobhouse, ekspertka rynku pracy, headhunterka z ponad 18-letnim doświadczeniem, wykładowczyni akademicka, autorka książki “Biblia rekrutacji” i programów szkoleniowych AI ready HR oraz RekruMasters, zdobywczyni tytułu Bizneswoman Roku, influencerka HR. Autorka badania „Szczęście w pracy Polaków”, organizatorka konferencji Happy HR, prowadząca podcastu „Natalia Bogdan o HR i Biznesie”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *