LinkedIn od lat postrzegany jest głównie jako platforma do szukania pracy. Najczęściej kojarzy się go z korporacjami, rekrutacją i CV w wersji online. Takie założenie tej platformy było od samego początku.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Do czego dziś służy LinkedIn?
- Profesjonalny profil jako cyfrowa wizytówka.
- Budowanie marki osobistej i eksperckiej pomaga w rozwoju zawodowym.
- LinkedIn – (nieograniczony) dostęp do wiedzy i ekspertów.
- Nowe możliwości zawodowe i biznesowe na LinkedIn.
- Rozwijanie kompetencji poprzez aktywność na LinkedIn.
- Jak skutecznie korzystać z LinkedIn? Zacznij od określenia celu.
- Podsumowanie.
Do czego dziś służy LinkedIn?
Choć LinkedIn przeszedł ogromną transformację i w ciągu ostatnich 20 lat stał się miejscem dla przedsiębiorców, freelancerów, ekspertów oraz osób budujących markę osobistą to przekonanie, że służy wyłącznie rekrutacji, nadal jest bardzo silne. Tymczasem ta platforma to coś znacznie większego. LinkedIn to przestrzeń, w której rozwój zawodowy nie ogranicza się do jednego scenariusza. To miejsce, gdzie praca, marka osobista, relacje i biznes zaczynają się przenikać. Rozwój zawodowy na LinkedIn wygląda zupełnie inaczej niż większość z nas myśli i nie ma jednej definicji.
Dla każdego oznacza on coś innego:
- student będzie chciał znaleźć dobrze płatną pracę,
- specjalista będzie budować wizerunek eksperta,
- przedsiębiorca pozyskiwać klientów,
- freelancer zdobywać projekty,
- manager rozwijać swoją pozycję i wpływ.
Choć z zewnątrz te cele mogą wyglądać zupełnie inaczej, to wszystkie mogą być realizowane właśnie dzięki LinkedIn. Problem polega na tym, że wiele osób próbuje korzystać z platformy tak jak to było możliwe kilka lat temu zamiast dopasować ją do swojego celu. A LinkedIn nie działa w modelu jednej właściwej ścieżki. To miejsce ogromnych możliwości.
Profesjonalny profil jako cyfrowa wizytówka
W świecie, w którym coraz więcej decyzji zawodowych i biznesowych poprzedza szybki “silent research”, Twój profil na LinkedIn staje się pierwszym punktem kontaktu z Twoją marką. Badania pokazują, że wielu decydentów biznesowych przed podjęciem współpracy sprawdza profile liderów firmy na LinkedIn. Jak więc łatwo stwierdzić, nie tylko dla rekruterów, ale również dla klientów, partnerów biznesowych czy współpracowników LinkedIn jest zaufanym miejscem poszukiwania informacji o danej osobie.
Dziś ludzie nie szukają informacji wyłącznie w Google, często pytają również narzędzi AI, a następnie sprawdzają, kim jesteś, gdzie możesz być zweryfikowany jako ekspert. I właśnie wtedy trafiają na Twój profil. Zastanów się więc co widzą. Warto pamiętać, że pierwsze wrażenie powstaje w kilka sekund. Nawet jeśli nie lubimy tej myśli nasz mózg ocenia ludzi błyskawicznie. Dlatego profil nie jest “dla nas”. Profil jest dla osoby, która go odwiedza. Jeśli ktoś widzi stanowisko typu “dyrektor sprzedaży”, a zdjęcie profilowe (jeśli w ogóle jest na profilu) przypomina wakacyjną fotografię sprzed lat, pojawia się dysonans. I ten dysonans bardzo często oznacza utratę uwagi i zaufania.
To samo dotyczy ekspertów. Jeśli ktoś komunikuje na swojej stronie internetowej wysoką jakość usług i profesjonalizm, a jego profil na LinkedIn jest pusty lub niedopracowany to nie buduje spójności. A brak spójności zawsze osłabia zaufanie.
Jeśli ktoś szuka pracy, a na jego profilu nie ma nic co mówiłoby o jego osiągnięciach czy umiejętnościach, które może wykorzystać na przyszłym stanowisku pracy, to nie buduje zaufania. Dlatego pierwszym krokiem jaki powinno się poczynić na tej platformie jest dobre uzupełnienie profilu. To fundament, który pomoże w realizacji celu. Do tej jakże przyjemnej pracy polecam swojego bezpłatnego e-booka “Pierwsze kroki na LinkedIn” Stwórz profil, który przyciąga klientów”.
Budowanie marki osobistej i eksperckiej pomaga w rozwoju zawodowym
Nie ważne czy prowadzisz obecnie biznes czy szukasz pracy. Nie ważne jest to jaką branżą się zajmujesz i czy jesteś na początku swojego rozwoju czy już masz ogrom doświadczenia. To co budujesz na co dzień swoim wizerunkiem ma ogromne znaczenie. I możesz to robić świadomie wtedy kiedy zależy Ci na odpowiednim pozycjonowaniu lub całkowicie nieświadomie.
Nasz wizerunek w oczach innych budujemy poprzez dzielenie się:
- wiedzą i doświadczeniem,
- sposobem komunikacji,
- własnymi opiniami i perspektywą,
- rekomendacjami klientów,
- konsekwentnym pokazywaniem swojego podejścia do branży,
Na LinkedIn bardzo często brakuje tego ostatniego elementu czyli własnego zdania. Wiele treści jest do siebie bardzo podobnych. W efekcie osobom trudno się wyróżnić, bo wszyscy mówią podobnym językiem. Dlatego jednym z najważniejszych elementów budowania marki osobistej, która pomaga nam w rozwoju zawodowym jest odwaga do posiadania własnej perspektywy. Nawet jeśli nie wpisuje się ona w dominującą narrację. Marka osobista nie polega na powtarzaniu trendów. Polega na pokazywaniu, jak widzimy swoją branżę. To najbardziej przyciąga do siebie ludzi. I właśnie takie podejście LinkedIn wspiera najlepiej, poprzez możliwość publikowania treści, które budują Twój wizerunek eksperta.
Równie ważne jest pokazywanie doświadczenia i osiągnięć, choć wciąż funkcjonuje przekonanie, że “nie wypada (zwłaszcza kobietom) się chwalić”. Ja jednak mam odmienne zdanie. Uważam, że jeśli nie pokazujesz swoich efektów, kompetencji czy rozwoju, trudno oczekiwać, że druga strona będzie w stanie to zauważyć. Klient, partner czy rekruter nie ma dostępu do Twojej historii zawodowej i widzi tylko to, co zdecydujesz mu się pokazać. Co nie oznacza, że aktywne publikowanie na LinkedIn musi odbywać się codziennie. Nie możesz publikować bzdur czy wrzucać co popadnie tylko po to by było. Tak to nie działa. To nie IG czy FB, na których codzienne publikowanie pozwala Ci wyróżnić się na tle innych osób. To jedna z największych różnic między LinkedIn a innymi platformami. W praktyce często wystarczą już 2 merytoryczne publikacje tygodniowo, aby zauważyć wzrost widoczności i aktywności wokół profilu.
Różnica między LinkedIn a innymi platformami jest taka, że tu liczy się nie ilość a jakość Twoich treści.
Większość użytkowników jednak nie odważa się publikować. Okazuje się, że jedynie 3% użytkowników na LinkedIn publikuje swoje treści. W porównaniu do innych platform jest to fenomen.
Dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że w większości ludzie nie wiedzą co mają napisać i jak ma to brzmieć. Błędne przekonanie, że powinno się używać języka branżowego na LinkedIn skutecznie odstrasza większość zainteresowanych. Nie mniej jednak dobrze zbudowany profil i przemyślane treści potrafią pracować tygodniami i indeksować się w wyszukiwarce google, a nawet przy dobrej optymalizacji – w chatach AI jako np. odniesienia do danego tematu.
LinkedIn – (nieograniczony) dostęp do wiedzy i ekspertów
LinkedIn daje nam dzisiaj nieograniczony dostęp do wiedzy, ekspertów i liderów branżowych.
To przestrzeń, w której możesz:
- obserwować specjalistów i liderów rynku,
- analizować pojawiające się trendy,
- czytać badania i dane rynkowe,
- śledzić firmy i ich działania,
- poznawać osoby z działów HR i rekrutacji,
- obserwować, jak wygląda rynek „od środka”.
To ogromna przewaga w rozwoju zawodowym. W jednym miejscu mamy dostęp do doświadczeń ludzi, którzy realnie działają w biznesie, a nie tylko do teorii. Co ważne, LinkedIn pozwala nie tylko obserwować, ale też wchodzić w interakcje z innymi użytkownikami. Mamy do dyspozycji szereg osób na różnego rodzaju stanowiskach i wystarczy wejść w profil danej osoby i napisać wiadomość.
Niestety, tu pojawia się kolejna blokada, którą warto przepracować. A mianowicie “mi nie wypada”. Przeważająca większość z nas ma z tym problem.
Nasza mentalność nas blokuje. Z własnego doświadczenia z pracy z klientkami widzę, że pomimo ogromnego doświadczenia zawodowego, szeregu znakomitych umiejętności kobiety same siebie ograniczają. Pojawiają się takie przekonania jak:
- “nie napiszę wiadomości prywatnej no bo przecież to jest Pan Prezes”;
- “co będzie jak się ośmieszę”;
- “co się stanie jak ta osoba mnie oceni lub odrzuci”
Nad tymi blokadami trzeba jednak pracować. Na początek jednak jeśli mamy tak duże ograniczenia w głowie warto zacząć od czegoś lżejszego. Na przykład można komentować, zadawać pytania, brać udział w dyskusjach i dzielić się własnym punktem widzenia w publikacjach innych osób.
To sprawia, że zaczynamy rozumieć tę platformę a rozwój zawodowy nie jest już wyłącznie biernym odbiorem wiedzy, ale aktywnym uczestnictwem w rozmowie branżowej.
Dzięki temu można szybciej testować rozwiązania, uczyć się na doświadczeniach innych i unikać wielu błędów, które w innym przypadku wymagałyby metod prób i błędów.
Nowe możliwości zawodowe i biznesowe na LinkedIn
LinkedIn daje dzisiaj dostęp do realnych możliwości zawodowych i biznesowych. Od ofert pracy, przez projekty i współpracę, aż po zaproszenia do wystąpień, podcastów czy szkoleń. To również przestrzeń, w której można pozyskiwać klientów i rozwijać własny biznes. Co ważne i warto to podkreślić, wiele z tych możliwości nie przychodzi bezpośrednio z ogłoszeń, ale z relacji, które budujemy na platformie.
Jak już wcześniej wspomniałam LinkedIn nie jest tylko miejscem publikowania ofert pracy. To miejsce, w którym możliwości często powstają zanim zostaną oficjalnie ogłoszone.
Kluczowe jest świadome korzystanie z platformy, wykorzystanie w maksymalnym zakresie potencjału bezpłatnego profilu a nie ilość funkcji, z których korzystamy. Dlatego tak ważny jest cel jaki sobie ustalamy przed rozpoczęciem podróży po tej platformie.
Rozwijanie kompetencji poprzez aktywność na LinkedIn
Aktywność na LinkedIn sama w sobie rozwija kompetencje zawodowe. Tworzenie treści, komentowanie i uczestnictwo w dyskusjach:
- uczy formułowania własnych myśli,
- rozwija komunikację z innymi użytkownikami
- buduje pewność siebie i pozwala na jasne wyznaczenie granic
- pozwala sprawdzić, co rezonuje z innymi.
Bardzo często okazuje się, że nasze zdanie jest podzielane przez innych użytkowników. To z kolei wzmacnia poczucie pewności siebie, buduje naszą odwagę i daje przestrzeń do dalszego rozwoju. Platforma daje również możliwość bezpośredniego kontaktu z osobami, które nas inspirują. Jeszcze kilka lat temu byłoby to trudne lub wręcz niemożliwe. Dziś można napisać do eksperta jakim jest prezes wielomilionowej firmy, zadać pytanie, wejść w dyskusję i wymienić się perspektywą. To zmienia sposób, w jaki uczymy się i rozwijamy zawodowo.Mamy dostęp do wiedzy i ludzi na wyciągnięcie ręki. Czasem jednak z tego ogromu możliwości wpadamy w pułapkę przebodźcowania.
Jak skutecznie korzystać z LinkedIn? Zacznij od określenia celu
LinkedIn daje ogrom możliwości, ale to nie oznacza, że trzeba korzystać z nich wszystkich jednocześnie. Wręcz przeciwnie, nadmiar działa paraliżująco. Często osoby zaczynające przygodę z LinkedIn nie wiedzą, czy powinny publikować, komentować, czy budować relacje. Dlatego kluczowe jest określenie jednego celu. Nie chodzi o zasięgi, liczbę obserwujących czy popularność. Chodzi o jakość i kierunek działań. Na innych platformach często wygrywa ilość. Jesteśmy bombardowani liczbami, ilością zasięgu naszych treści i liczbą obserwujących. Na LinkedIn jakość relacji gra pierwsze skrzypce. Jedna wartościowa relacja może mieć większe znaczenie niż tysiąc przypadkowych kontaktów. Dlatego LinkedIn nie jest sprintem. Jest maratonem. Efekty przychodzą z czasem, ale są trwalsze, bo opierają się na relacjach i zaufaniu.
Podsumowanie
1. Czy LinkedIn służy wyłącznie do szukania pracy?
Nie. Choć LinkedIn powstał jako platforma wspierająca rekrutację, dziś jest miejscem, które pomaga budować markę osobistą, rozwijać biznes, zdobywać klientów, nawiązywać relacje zawodowe oraz rozwijać kompetencje poprzez dostęp do wiedzy i ekspertów z różnych branż.
2. Czy trzeba regularnie publikować treści, aby rozwijać się na LinkedIn?
Tak i nie. Regularność jest ważna, ale nie oznacza konieczności codziennego publikowania. Znacznie większe znaczenie ma jakość treści, ich merytoryka oraz spójność z celem zawodowym. Dobrze przygotowane publikacje mogą budować widoczność i wiarygodność przez wiele tygodni.
3. W jaki sposób LinkedIn pomaga budować markę osobistą?
LinkedIn umożliwia dzielenie się wiedzą, doświadczeniem, opiniami oraz osiągnięciami zawodowymi. Wszystko oczywiście z głową. Dzięki temu inni użytkownicy mogą lepiej poznać nasze kompetencje, sposób myślenia i podejście do branży. To właśnie te elementy wpływają na rozpoznawalność i budowanie eksperckiego wizerunku.
4. Czy warto nawiązywać kontakty z osobami na wysokich stanowiskach?
O tak, zdecydowanie. Jedną z największych zalet LinkedIn jest możliwość bezpośredniego kontaktu z ekspertami, managerami, właścicielami firm czy prezesami. Warto pamiętać, że networking nie polega na sprzedaży, lecz na budowaniu relacji, wymianie doświadczeń i prowadzeniu wartościowych rozmów.
5. Od czego najlepiej zacząć swoją aktywność na LinkedIn?
Najpierw warto określić swój cel. Inaczej z platformy będzie korzystać osoba szukająca pracy, inaczej przedsiębiorca, a jeszcze inaczej specjalista budujący markę ekspercką. Dopiero po określeniu celu warto przejść do optymalizacji profilu a zaraz po tym
zdecydować, czy skupić się na budowaniu sieci kontaktów, publikowaniu treści czy rozwijaniu relacji biznesowych. LinkedIn daje wiele możliwości, ale nie trzeba wykorzystywać ich wszystkich jednocześnie.

Autorka: Joanna Pomes
Ekspertka LinkedIn | mentorka kobiet | mówczyni TEDxOd kilku lat pracuje z LinkedIn jako narzędziem budowania zaufania i widoczności ekspertów. Pomaga firmom zwiększać sprzedaż przez LinkedIn dzięki strategii opartej na widoczności, zaufaniu i relacjach. Uczy kobiety budować markę ekspercką, która przyciąga klientów bez udawania i agresywnej sprzedaży.
Odwiedź na LinkedIn
Odwiedź na stronie
Źródła:









