Jak rekruter czyta CV? Zobacz, na co  naprawdę zwracamy uwagę.

Podziel się swoją opinią

Przez ostatnie lata przeczytałam kilka tysięcy CV. Rekrutowałam specjalistów, managerów,  dyrektorów i osoby, które dopiero stawiały pierwsze kroki na rynku pracy. I choć każda rekrutacja wygląda nieco inaczej, jedno pozostaje niezmienne — kandydaci bardzo często nie wiedzą, jak naprawdę wygląda moment, w którym ich CV trafia na biurko rekrutera.


Z tego artykułu dowiesz się:

  1. Jak rekruter naprawdę czyta CV i na co zwraca uwagę w pierwszych sekundach?
  2. Dlaczego CV powinno odpowiadać wymaganiom konkretnej oferty pracy?
  3. Dlaczego same obowiązki zawodowe to za mało i jak pokazywać osiągnięcia?
  4. Dlaczego czytelność CV jest ważniejsza niż kreatywny projekt?
  5. Jaką rolę w rekrutacji odgrywają systemy ATS?
  6. Dlaczego skuteczne CV nie musi być najdłuższe?

Słyszę czasem: „Przecież wszystko opisałem”, „Mam duże doświadczenie”, „Nie rozumiem,  dlaczego nikt nie zadzwonił”? W takich sytuacjach zwykle odpowiadam, że problem nie zawsze leży w doświadczeniu. Bardzo często chodzi o sposób jego przedstawienia.
Muszę rozwiać pewien mit. Rekruter nie otwiera CV z kubkiem kawy i nie czyta go od pierwszego do ostatniego zdania. Gdy prowadzę proces, w którym wpływa sto, dwieście czy nawet kilkaset aplikacji, zwyczajnie nie jest to możliwe. Najpierw przeglądam dokument bardzo szybko. Dosłownie przesuwam wzrokiem po najważniejszych elementach i próbuję odpowiedzieć sobie na jedno pytanie: czy ta osoba ma potencjał, aby sprawdzić się na stanowisku, które prowadzę? To właśnie dlatego pierwsze sekundy są tak ważne.

Rekruter nie czyta CV od deski do deski

Najpierw patrzę na nazwę stanowiska, które kandydat zajmuje obecnie lub zajmował ostatnio. Zaraz później zwracam uwagę na doświadczenie zawodowe i próbuję wychwycić słowa, które odpowiadają wymaganiom z ogłoszenia. Nie szukam pięknych opisów ani wyszukanych sformułowań. Szukam konkretów.

Jeżeli prowadzę rekrutację na stanowisko Purchasing Managera, chcę od razu zobaczyć doświadczenie w zakupach, negocjacjach z dostawcami czy optymalizacji kosztów. Jeśli szukam HR Business Partnera, interesują mnie projekty HR, współpraca z biznesem czy zarządzanie zmianą. Nie chcę tych informacji szukać w połowie drugiej strony.

Właśnie dlatego zawsze powtarzam kandydatom, że CV powinno odpowiadać na ofertę pracy. Nie oznacza to zmieniania swojej historii zawodowej. Oznacza jedynie pokazanie tych kompetencji, które z punktu widzenia konkretnego pracodawcy mają największe znaczenie.

Obowiązki to za mało — liczą się efekty

Bardzo często widzę również CV, które są listą obowiązków skopiowanych z zakresu czynności. Z perspektywy rekrutera nie daje mi to praktycznie żadnej wiedzy o kandydacie. Znacznie bardziej interesuje mnie odpowiedź na pytanie: co udało Ci się osiągnąć?
Jeżeli czytam, że ktoś zarządzał zespołem dwudziestu osób, wdrożył nowy proces lub wynegocjował oszczędności dla firmy, od razu wiem więcej niż po przeczytaniu dziesięciu punktów opisujących codzienną pracę. Efekty mówią znacznie więcej niż same obowiązki.

Czytelność wygrywa z kreatywnym projektem

Ogromne znaczenie ma również przejrzystość dokumentu. Nie ukrywam, że zdarzają się CV  przygotowane tak kreatywnie, że znalezienie numeru telefonu zajmuje więcej czasu niż analiza doświadczenia. Kolumny, wykresy, ikony czy ozdobne grafiki mogą wyglądać atrakcyjnie, ale często utrudniają znalezienie najważniejszych informacji. Dobre CV nie powinno zmuszać rekrutera do szukania odpowiedzi. Powinno je podsuwać.

Czy trzeba bać się systemów ATS?

Coraz częściej kandydaci pytają mnie również o systemy ATS i zastanawiają się, czy naprawdę mają znaczenie. Odpowiedź brzmi: tak, ale nie należy ich demonizować. ATS nie zatrudnia ludzi.  To narzędzie, które pomaga uporządkować proces rekrutacji i wyszukiwać kandydatów spełniających określone kryteria. Jeżeli Twoje CV jest czytelne, zawiera słowa kluczowe zgodne z ogłoszeniem i opisuje rzeczywiste kompetencje, system nie będzie dla Ciebie przeszkodą.

Najlepsze CV to nie zawsze najdłuższe

Po tylu latach pracy mogę powiedzieć jeszcze jedno. Bardzo często zaproszenie na rozmowę otrzymuje nie osoba z najdłuższym stażem, ale ta, która najlepiej potrafi pokazać swoją wartość. Rekruter nie wybiera przecież najdłuższego CV. Wybiera kandydata, który najlepiej odpowiada na potrzeby firmy. Dlatego zachęcam, aby spojrzeć na swoje CV z innej perspektywy. Nie pytaj: „Co jeszcze mogę o sobie napisać?”. Zadaj sobie inne pytanie: „Czy osoba, która przeczyta moje CV przez kilkanaście sekund, od razu zrozumie, dlaczego warto zaprosić mnie na rozmowę?”.
Jeżeli odpowiedź brzmi „tak”, to znaczy, że wykonałeś naprawdę dobrą pracę.
Bo skuteczne CV nie ma zaimponować rekruterowi. Ma ułatwić mu podjęcie decyzji. A to są dwie zupełnie różne rzeczy.


Agnieszka Grabia autorka artykułu

Agnieszka Grabia – Z wykształcenia filolog, HRowiec z zamiłowania. Jako HR Manager / HR Business Partner od lat w międzynarodowych organizacjach wspiera managerów dostarczając rozwiązań z obszaru HR, by realizować cele biznesowe organizacji. W sieci i poza nią działa jako @dobra_rekruterka, wspiera w zmianie zawodowej, dodaje odwagi w przygotowaniach do rozmów o pracę i uczy początkujących rekruterów.
Prywatnie wielbicielka i organizatorka podróży, miłośniczka życia na wsi oraz biegania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *