Każdego dnia otwierają się nowe biznesy, za którymi stoją coraz częściej młodzi przedsiębiorcy, biorący na siebie pełną odpowiedzialność za swoje życie, które chcą tworzyć. Decydują się mierzyć z dużo większymi wyzwaniami, które mają ich doprowadzić na wyższy poziom rozwoju i osiągać sukcesy zawodowe.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak przedsiębiorczość może stać się drogą do realizacji celów życiowych i zawodowych?
- Dlaczego między decyzją o rozpoczęciu biznesu a osiągnięciem celu pojawia się „most” do pokonania?
- Czym jest zmiana tożsamości przedsiębiorcy i jak wpływa na podejmowanie decyzji?
- Jak sposób myślenia i praca z umysłem wpływają na realizację celów biznesowych?
- Jak wizja przyszłości i wizualizacja pomagają przygotować się na osiągnięcie kolejnego poziomu biznesu?
- Dlaczego spójność między wizją, sposobem myślenia i codziennym działaniem jest ważna w biznesie
Jedni od początku wiedzą, że przedsiębiorczość jest ich drogą powołania i z góry zakładają, że jedynym rezultatem ich działań będzie sukces. Inni natomiast rozpoczynają tę podróż z zapałem, ale również z obawą, czy sobie poradzą, czy biznes się utrzyma, czy wystarczy im determinacji, aby nie zrezygnować, gdy pojawią się pierwsze trudności.
Obie te grupy łączy wspólne pragnienie, które doprowadziło ich do tej decyzji. Pragną doświadczać zdecydowanie więcej, niż oferuje im dotychczasowe życie. Chcą spełniać swoje marzenia finansowe, co pozwoli im na komfort i luksus, na decydowanie o swoim czasie, podróżowanie i da możliwość mieszkania w różnych częściach świata. Chcą po prostu niezależności i życia na własnych zasadach.
Rzadko marzeniem jest samo posiadanie własnej firmy, najczęściej są to możliwości, jakie ona daje.
Biznes postrzegam jako coś znacznie większego niż tylko sposób zarabiania pieniędzy. Jest on narzędziem do realizacji życiowych celów i drogą pomiędzy rzeczywistością, w której przyszły przedsiębiorca znajduje się dzisiaj, a życiem, które do tej pory istniało jedynie w jego planach i wyobraźni.
Moje własne doświadczenia
Do takiego spojrzenia doprowadziły mnie przede wszystkim moje własne doświadczenia. Zanim zaczęłam pracować jako coach kognitywny i biznesowy, sama prowadziłam własne działalności, ponosiłam porażki, rezygnowałam i zaczynałam od nowa. Potrafiłam mieć wielki zapał, ambitne cele i wizję tego, co chcę osiągnąć, natomiast gdy na mojej drodze pojawiały się trudności, nie zawsze potrafiłam utrzymać obrany kierunek.
Zwykle sądziłam, że problem znajduje się w samym biznesie, pomyśle lub strategii. Często także zakładałam, że może to ja się nie nadaję do tego konkretnego biznesu. Dopiero kolejne doświadczenia oraz nauka, w jaki sposób osiągać sukcesy w biznesie, pozwoliły mi zrozumieć, że brakowało mi wiedzy o samym procesie realizacji celu. Wiedziałam, dokąd chcę dojść, ale nie wiedziałam jeszcze, co musi wydarzyć się ze mną po drodze, abym rzeczywiście była w stanie tam dotrzeć.
To doświadczenie stało się początkiem zupełnie innego spojrzenia na biznes i osiąganie celów. Zaczęłam zgłębiać pracę z umysłem, przekonaniami, podświadomością i sposobem, w jaki obraz własnej osoby wpływa na nasze decyzje, działania oraz rezultaty. Z czasem połączyłam te wszystkie elementy, tworząc proces, który dzisiaj wykorzystuję również w pracy z innymi przedsiębiorcami.
Pomiędzy decyzją a realizacją celu
Samo podjęcie decyzji o rozpoczęciu biznesu nie gwarantuje jeszcze osiągnięcia wyznaczonego celu. Największe wyzwanie pojawia się później, kiedy początkowy zapał zderza się z rzeczywistością, a na oczekiwane rezultaty trzeba czekać znacznie dłużej, niż się zakładało.
Pierwsza oferta nie zawsze przynosi oczekiwaną sprzedaż, a reklama, która miała przyciągnąć klientów, czasami okazuje się inwestycją bez zwrotu. Mogą minąć kolejne tygodnie, a nawet miesiące, a wyniki wciąż będą dalekie od tych, które przedsiębiorca widział w swojej wizji. W takim momencie często pojawia się zwątpienie, czy obrany kierunek jest właściwy oraz obarczanie siebie winą. Zwykle towarzyszy temu poczucie wewnętrznej walki, frustracja, obniżenie poczucia własnej wartości, a przecież jeszcze niedawno gościł optymizm oraz wizja sukcesu.
Można być bardzo blisko przełomu i nadal nie mieć żadnego wyraźnego dowodu, że za chwilę on nastąpi.
To właśnie na tym etapie wiele osób zatrzymuje się lub zaczyna wycofywać z wcześniej podjętej decyzji. Zaczynają oceniać swoje możliwości przez pryzmat obecnych rezultatów, zamiast kierunku, który wcześniej sobie wyznaczyli.
Dojście do celu wymaga nie tylko dobrego pomysłu i właściwej strategii, ale również gotowości przedsiębiorcy, aby wytrwać pomiędzy obecną rzeczywistością a rezultatem, który chce osiągnąć.
Ten proces nazywam mostem pomiędzy punktem A – miejscem, w którym przedsiębiorca znajduje się dzisiaj – a punktem B, czyli celem, do którego zmierza.
Przejście tego mostu wymaga od przedsiębiorcy dokonania zmian w sobie.
Cel wymaga zmiany tożsamości
Przedsiębiorca, który wyznacza cel i znajduje się aktualnie w punkcie A, nie myśli i nie podejmuje decyzji w taki sam sposób jak osoba, która potrafi funkcjonować na poziomie odpowiadającym punktowi B. Większy cel wymaga zdobycia doświadczenia, poszerzenia granic tego, co wcześniej uważało się za niemożliwe. W rezultacie przedsiębiorca zacznie podejmować decyzje oraz działać z zupełnie innego poziomu.
Tutaj właśnie mówimy o zmianie tożsamości. Tożsamość to obraz siebie, z którym dana osoba się identyfikuje – sposób, w jaki siebie widzi i co o sobie myśli. Określa między innymi, jaki poziom sukcesu uważa dla siebie za możliwy i jaką rolę przypisuje sobie we własnym biznesie.
Można chcieć osiągać znacznie większe przychody, a jednocześnie bać się podnieść ceny. Można pragnąć zbudować rozpoznawalną markę, ale nadal unikać widoczności. W takiej sytuacji cel znajduje się w punkcie B, natomiast przedsiębiorca nadal funkcjonuje z poziomu punktu A.
W drodze do większego celu należy więc zmieniać sposób, w jaki postrzega się siebie i własne możliwości, stopniowo budując tożsamość osoby, która będzie w stanie ten cel osiągnąć.
Oznacza to, że przedsiębiorca już dzisiaj zaczyna podejmować decyzje z poziomu osoby, którą chce się stać w przyszłości.
Umysł jako nawigacja prowadząca do celu
Sama świadomość tego, kim chcemy się stać, nie wystarczy. Przez lata w umyśle powstały określone schematy myślowe, które teraz automatycznie prowadzą do określonych reakcji i wyborów. To właśnie dlatego można świadomie chcieć osiągnąć większy cel, a jednocześnie reagować w sposób, który nie prowadzi do jego realizacji.
Współpracując z przedsiębiorcami, dużą wagę przywiązuję do pracy z podświadomością. To, dokąd poprowadzi nas umysł, zależy w dużej mierze od tego, jakie polecenia otrzymuje każdego dnia.
Umysł cały czas czeka, aby wyznaczyć mu kierunek, w którym ma podążać i nas prowadzić. Jeżeli większość uwagi kierowana jest na brak klientów, niewystarczające przychody czy możliwość porażki, właśnie te elementy zaczynają dominować w sposobie postrzegania sytuacji. Umysł działa jak reflektor. Oświetla te punkty, na których skupiona jest uwaga i odnajduje kolejne, podobne, które potwierdzą to, na czym wcześniej była skoncentrowana uwaga. W efekcie znacznie trudniej jest dostrzec rozwiązania i możliwości działania.
Jeżeli natomiast przedsiębiorca koncentruje się na dobrze określonym celu, umysł otrzymuje jasne polecenie. Przedsiębiorca zaczyna dostrzegać informacje, ludzi, rozwiązania i możliwości, które mogą mieć znaczenie w jego realizacji.
Zamiast pozwalać, aby dotychczasowe schematy wyznaczały kierunek, uczmy się wykorzystywać umysł jak nawigację prowadzącą do miejsca, które sami wcześniej wybraliśmy.
Wizja przyszłości
Kolejnym ważnym elementem w realizacji celu jest wizja. Samo określenie punktu B tylko mówi, dokąd zmierzamy, natomiast wizja pozwala zobaczyć znacznie więcej – jak będzie wyglądało życie i biznes, kiedy rzeczywiście się tam znajdziemy.
Jej znaczenie jest szczególnie widoczne wtedy, gdy obecna rzeczywistość jeszcze w żaden sposób nie przypomina tej, którą chcemy stworzyć. Przedsiębiorca może dzisiaj osiągać skromne przychody, pracować samodzielnie i mieć niewielką liczbę klientów, a jednocześnie budować firmę, która w przyszłości będzie wyglądała zupełnie inaczej. Jeżeli będzie oceniał swoją przyszłość wyłącznie na podstawie tego, co widzi obecnie, bardzo łatwo ograniczy swoje możliwości do poziomu aktualnych rezultatów.
Wizja pozwala wyjść myślami poza ten obraz. Poprzez wizualizację Przedsiębiorca może regularnie łączyć się z przyszłością, którą chce stworzyć – zobaczyć siebie prowadzącego biznes na kolejnym poziomie i dzięki temu dowiedzieć się, jakich zmian musi w sobie dokonać, aby stać się osobą, która już jest na tym poziomie.
Wizja pełni więc funkcję łącznika pomiędzy obecną rzeczywistością a przyszłym rezultatem. Pomaga utrzymać kierunek również wtedy, gdy efekty nie są jeszcze widoczne.
Tworzenie w wyobraźni przyszłych doświadczeń może wywoływać część podobnych reakcji w mózgu i organizmie jak rzeczywiste doświadczenie. Ma to znaczenie również dla układu nerwowego. Jeżeli przyszły poziom biznesu wiąże się z większą widocznością, odpowiedzialnością, pieniędzmi czy podejmowaniem trudniejszych decyzji, samo pragnienie tego rezultatu nie oznacza jeszcze, że przedsiębiorca będzie czuł się w nim swobodnie. Wizualizacja pozwala wcześniej zetknąć się z tym doświadczeniem w wyobraźni i stopniowo budować większą gotowość na rzeczywistość, do której się zmierza.
W swojej pracy łączę ten proces również ze stanem wewnętrznym i energią, z jaką przedsiębiorca prowadzi swój biznes. Podczas wizualizacji swojego celu ważne jest doświadczenie emocji związanych z jego realizacją – pewności, spokoju, wolności czy spełnienia. Dzięki temu osoba, która tego doświadcza, zaczyna wewnętrznie przygotowywać się do funkcjonowania w rzeczywistości, którą zamierza stworzyć.
Spójność, która prowadzi do działania
Sama wizja nie wystarczy, jeżeli jest brak spójności ze sposobem myślenia przedsiębiorcy, jego decyzjami i codziennymi działaniami. Wszystko musi zmierzać w tym samym kierunku. To właśnie nazywam spójnością z celem.
Jeżeli Przedsiębiorca deklaruje, że chce rozwinąć biznes, ale jego codzienne wybory nadal wynikają z lęku, dotychczasowych przyzwyczajeń czy potrzeby pozostania w tym, co znane, pomiędzy celem a działaniem powstaje wewnętrzny konflikt.
Gdy natomiast wizja przyszłości, sposób myślenia i podejmowane decyzje są ze sobą spójne, działania i droga do celu stają się prostsze. Przedsiębiorca wtedy przestaje walczyć ze sobą, a energię przekierowuje w stronę swojego celu.
Biznes jest narzędziem, nie celem
Jak można zauważyć, realizacja celu jest procesem, w którym wszystkie opisane elementy łączą się ze sobą. Każdy z nich pełni inną funkcję, ale dopiero połączone tworzą spójną drogę pomiędzy miejscem, w którym przedsiębiorca znajduje się dzisiaj, a rezultatem, który chce osiągnąć.
Ostatecznie sukces w biznesie nie kończy się tylko na większych przychodach, liczbie klientów czy rozwoju firmy. Za każdym z tych celów znajduje się coś znacznie ważniejszego – wymarzone życie, za którym podąża przedsiębiorca.

Miriam Mazurek – Coach i mentor biznesu oraz rozwoju osobistego, twórczyni głównych programów „Kwantowy Biznes” i „Aktywacja Sukcesu”. Łączy praktyczne mechanizmy rozwoju biznesu z pracą z podświadomością, tożsamością oraz koncepcjami wykorzystywanymi w manifestacji, m.in. prawem założenia. Pomaga przełożyć wizję życia i biznesu na konkretne decyzje, działania i rezultaty, pokazując, jak budować biznes będący narzędziem do realizacji własnych celów i spełnionego życia.








